Główny Szlak Sudecki – Etap IX (Zygmuntówka – Lubawka)

14 kwietnia 2017

Po trzech jednodniowych etapach nareszcie wybieram się na dłuższy odcinek GSS. Przede mną 60 - kilometrowa trasa wiodąca przez Góry Sowie i Góry Kamienne.

Połączenia kolejowe i autobusowe pomiędzy moim miastem a punktami zachodniej części GSS są beznadziejne, dlatego organizacja ostatnich etapów była sporym wyzwaniem logistycznym. Ze względu na ograniczony czas (tylko weekend), postanowiłem wykorzystać samochód jako obiekt noclegowy, przemieszczając się pomiędzy miejscami noclegu komunikacją lokalną.

Sobota, 20.08.2016 r.

Aby dotrzeć do Zygmuntówki, gdzie skończyłem poprzedni etap, dojechałem autem do stacji PKP Jedlina-Zdrój, by stamtąd pociągiem dotrzeć do Ludwikowic Kłodzkich. Stąd niecałe 2 godziny marszu zielonym szlakiem do Zygmuntówki 🙂

Do schroniska docieram w porze obiadowej. Nabieram krzepy wsuwając bigos zakrapiany czeskim Gambrinusem (polecam - pychota!).

Powyżej Zygmuntówki szlak szerokim leśnym duktem w kilka minut doprowadza do przełęczy  Jugowskiej.  Przebiega tędy szosa Pieszyce – Rzeczka. Na przełęczy znajduje się parking, bar „Akwarium” i kilka drewnianych stolików z ławkami, jednak ze względu na ciągły ruch, odradzam odpoczynek w  tym miejscu.  Ok. 100 m powyżej przełęczy docieramy do pierwszej wiaty z ławeczkami i miejscem na ognisko. Kolejne dwie wiaty znajdują się na Jugowskiej Polanie. Szczególnie warta polecenia jest pierwsza z nich, prawie w całości obudowana, z kominkiem w środku. Ładne widoki, idealne miejsca piknikowe i łatwe dojście z parkingu ściągają w to miejsce w pogodne dni rzesze amatorów smażonych kiełbas i wszechobecnego śmietnika, czego przechodząc, niestety doświadczyłem…

Z polany szlak początkowo łagodnie, dalej coraz bardziej stromo podchodzi na szczyt  Kozia Równia, mijając po prawej Niedźwiedzią Skałę. Na skałach znajduje się tablica poświęcona pamięci urodzonego w pobliskiej Bielawie Hermanna Henkla. Henkel był działaczem Towarzystwa Sowiogórskiego, wielkim miłośnikiem Gór Sowich. Aktywnie promował turystykę, kładąc nacisk na prawidłowe oznakowanie szlaków. Na tablicy znajduje się napis (w. jęz. polskim i niemieckim) ze słowami samego Henkla:

„W górach jestem znowu prawdziwym
człowiekiem; tam stajemy się braćmi
i wszystko co brzydkie i błahe opuszcza nas.”

O dojściu na szczyt Koziej Równi informuje tabliczka umieszczona na drzewie. Zejście do przełęczy Kozie Siodło zajmuje kilka minut. Tu trafiamy na kolejną drewnianą wiatę i palenisko. 

Z Koziego Siodła szeroka kamienista ścieżka prowadzi łagodnie na sam szczyt Wielkiej Sowy. Najwyższa kulminacja Gór Sowich jest ważnym węzłem szlaków i popularnym punktem wycieczek. Znajduje się tu ponad stuletnia murowana wieża o wys. 25 m. Z platformy widokowej można zobaczyć niemal całe Sudety. Wieża otwarta jest przez cały rok, wstęp jest płatny (bilet normalny 6 zł, ulgowy 3 zł).

Przy wieży stoi kilka drewnianych wiat z miejscem na grilla i ogniska… raj dla piknikowców 🙂

Zbiegam ze szczytu do znajdującej się prawie 300 m niżej Przełęczy Sokolej. Szlak przyjemny, choć  rozpędzając się z plecakiem tuż poniżej szczytu, trzeba uważać , by nie przejechać twarzą po wystających korzeniach i kamieniach. Mijam po drodze schronisko Sowa. Przy kolejnym schronisku „Orzeł” zatrzymuję się na dłuższą chwilę. Warto przysiąść na tarasie „Piwnicy Pod Orłem” by nacieszyć się ładnymi widokami. Po kilku szybkich łykach piwa ruszam dalej. Dzień się kończy, a do przejścia mam jeszcze prawie 4 godziny…

Po kilku minutach jestem na Przełęczy Sokolej, mijam tablicę miejscowości Rzeczka. Teraz czeka mnie 1,5-kilometrowa wędrówka asfaltem. Szlak pnie się pod górę do Rozdroża Pod Sokołem. Stąd polnymi ścieżkami docieram do osady Grządki. Nareszcie zostaję zupełnie sam na szlaku. Ze mną tylko łąki, tabuny owadów i piękne widoki. Po prawej Wielka i Mała Sowa, przede mną Góry Suche i Karkonosze.

W Grządkach mijam kilka budynków mieszkalnych i wchodzę do lasu. Szlak prowadzi wygodną ubitą drogą przez Rozdroże Pod Moszną, wspina się tuż pod szczyt Włodarza i schodzi do okazałej wiaty na Przełęczy Marcowej. Na solidnych pryczach znajdzie się miejsce noclegowe dla 4-6 osób.

Z przełęczy szlak początkowo płasko omija Jedlińską Kopę, dalej dość stromo brukowaną drogą schodzi do Jedlinki.  Gdy dochodzę do auta przy stacji kolejowej w Jedlinie-Zdroju, jest już ciemno.

Na nocleg w mało wygodnym aucie wybieram wioskę Grzędy, przed  którą przebiega GSS. Stąd wczesnym rankiem mam zamiar dojechać autobusem do Jedliny.

Niedziela, 21.08.2016 r.

Przed południem docieram do Jedliny-Zdroju. Od rana leje… Zjadam śniadanie pod przeciekającym dachem zrujnowanej stacji kolejowej i ruszam za czerwonymi znakami do auta w Grzędach J

Na początek podejście w głębokim błocie do Przełęczy Pod Wawrzyniakiem, stąd do szosy biegnącej w kierunku Rybnicy Leśnej.  Po kilkuset metrach przed Gospodą Sudecką opuszczam asfalt i wspinam się niewyraźną ścieżką w kierunku Rogowca. Niestety po kilku minutach gubię szlak i błądzę chwilę pomiędzy krzakami. W tym miejscu zdecydowanie radzę uważać. Ścieżka jest słabo oznakowana.

Po chwili GSS łączy się z niebieskim szlakiem i stromym podejściem docieram do węzła szlaków przy Skalnej Bramie pod Rogowcem. W okolicy skał stoi drewniany krzyż, a obok ławeczka, z której można podziwiać panoramę Obniżenia Nowej Rudy i Wzgórz Włodzickich. Szczyt Rogowca z ruinami zamku leży poza GSS, ale warto wdrapać się tam stromym żółtym szlakiem. Wejście zajmuje kilka minut.

Spod Skalnej Bramy płaską ścieżką omijam szczyt Jeleńca. Po lewej stronie pomiędzy drzewami odsłania się panorama Gór Stołowych. Z Przełęczy Pod Jeleńcem wspinam się na szczyt Turzyny, dalej płasko omijam wzniesienie Klin i schodzę łąką do Przełęczy Trzech Dolin na zasłużony obiad w klimatycznym schronisku Andrzejówka. Świetny bigos!

Po dłuższej przerwie na suszenie ubrań ruszam dalej. W końcu przestało padać, choć po chwili marszu wąską ścieżką pomiędzy krzakami znów jestem cały mokry. Przede mną strome podejście na Graniczną. Po lewej widoki na majestatyczną Waligórę i dalsze szczyty Gór Suchych – Suchawę, Kostrzynę i Włostową. Omijam szczyt Granicznej schodząc stromo w dół, by po chwili znów zacząć wspinaczkę na wywłaszczony grzbiet Bukowca. Na szczycie znajduje się niewielka polana z ławeczką i paleniskiem. Teraz czeka mnie jedno za najbardziej stromych zejść na całym GSS. Na stromych zboczach Bukowca spotykam salamandrę plamistą.  Po krótkiej pogawędce i sesji zdjęciowej docieram z mocno przegrzanymi kolanami do ruin kaplicy starego cmentarza na obrzeżach Sokołowska. Nareszcie pojawia się słońce! Krótka polna droga doprowadza mnie do pierwszych zabudowań Sokołowska.

W Sokołowsku warto zatrzymać się na dłużej, by zwiedzić tą zapomnianą miejscowość, niegdyś tętniącą uzdrowiskowym życiem. Ja niestety muszę iść dalej. W sklepie uzupełniam płyny i szybkim krokiem opuszczam Sokołowsko, obiecując sobie powrót w najbliższym czasie…

Za Sokołowskiem czeka nas mało ciekawy 2,5-kilometrowy odcinek asfaltem… Po przejściu drogi krajowej nr 35 zaczynam ostrą wspinaczkę  na Ostrosz, skąd prostą ścieżką docieram na szczyt Lesistej Wielkiej. Na wielu mapach zaznaczony jest jeszcze stary przebieg GSS, który omija Ostrosz od strony zachodniej, biegnąc bezpośrednio do Lesistej Wielkiej.

Na szczycie znajduje się lekko zniszczona drewniana wiata i palenisko.  Łagodnym zejściem opuszczamy szczyt Lesistej Wielkiej, mijając Suchą Górę. Pojawiają się widoki na Sudety Zachodnie ze Śnieżką w roli głównej. Tuż przed zachodem opuszczam Masyw Lesistej Wielkiej i docieram do miejscowości Grzędy na zasłużony nocleg.

Poniedziałek, 22.08.2016 r.

Wczesnym rankiem dojeżdżam autem do Lubawki, skąd autobusem jadę do Czarnego Boru. Stąd mam godzinę marszu do czerwonych znaków w Grzędach.  Ze skrzyżowania przy leśniczówce idę polną drogą w kierunku Góry Ziuty. Za plecami mam piękny widok Masyw Dzikowca i Lesistej Wielkiej.  Wchodzę do lasu. Tu ścieżka staje się bardziej stroma. Mijam zalesiony szczyt Góry Ziuty i po kilkunastu minutach osiągam kolejne wzniesienie – Górę Świętej Anny. Tuż pod szczytem stoi kaplica św. Anny, spod której rozlega się piękna panorama Kotliny Krzeszowskiej, Gór Kruczych i Karkonoszy.

U podnóża Góry św. Anny, na skraju lasu stoi duża wiata, tzw. Skandynawska. Nowa, solidna konstrukcja może pomieścić kilkanaście osób. Po chwili marszu polną utwardzoną drogą, dochodzę do szosy prowadzącej prosto do Opactwa Cystersów – zwanego Europejską Perłą Baroku. Do środka nie wchodzę – trochę tam tłoczno… Robię tyko zdjęcia z zewnętrz, uzupełniam płyny w pobliskim sklepie i szybko opuszczam Krzeszów ogarnięty tłumem turystów. Asfaltem, początkowo przez osiedle domów jednorodzinnych, dalej lasem, docieram do przysiółka Krzeszowa – Betlejem. Mijam pawilon opacki zbudowany na palach na środku stawu – niestety zamknięty, a do środka warto zajrzeć, ze względu na ciekawe malowidła o tematyce biblijnej.

Kilkaset metrów za Betlejem, w wyrobisku po dawnym kamieniołomie stoi duża drewniana wiata – przyzwoite miejsce noclegowe, jest też miejsce na ognisko. Za kamieniołomem szlak sukcesywnie pnie się w górę, momentami dość stromo. Szczególnie wymagające jest podejście na Czarnogórę i Kierz. Dalej schodzę trawersując Miejską Górę do przełęczy Lipowe Siodło. Stąd stromą ścieżką wzdłuż Leszczynowego Wąwozu zbiegam do szosy Lubawka-Krzeszów. Jeszcze 2 kilometry i jestem w centrum Lubawki. Do końca GSS zostało równe 100 km.

Zobacz mapę etapu w serwisie Mapa-turystyczna.pl:

Podsumowanie trasy 9 etapu GSS:

 

Schronisko Zygmuntówka – Wielka Sowa 5 km, 1:50 h

Wielka Sowa – Przełęcz Marcowa 9,6 km, 2:45 h

Przełęcz Marcowa – Jedlina-Zdrój PKP 5 km, 1:25 h

RAZEM (sobota 20.08.2016) – 19,6 km, 6:00 h

 

Jedlina-Zdrój PKP – Skalne Bramy pod Rogowcem 4,4 km, 1:55 h

Skalne Bramy – Schronisko Andrzejówka 4,1 km, 1:15 h

Schronisko Andrzejówka – Sokołowsko 4,1 km, 1:17 h

Sokołowsko – Lesista Wielka 5,2 km, 1:53 h

Lesista Wielka – Grzędy 6,2 km, 1:35 h

RAZEM (niedziela 21.08.2016) – 23,9 km, 7:55 h

 

Grzędy – Krzeszów 5,7 km, 1:40 h

Krzeszów – Lipowe Siodło 7,3 km, 2:10 h

Lipowe Siodło – Lubawka 3,1 km, 0:45 h

RAZEM (poniedziałek 22.08.2016) – 16,1 km, 4:35 h

 

ŁĄCZNIE 9 ETAP: 59,6 km, 18:30 h

POKONANY DYSTANS GSS OGÓŁEM (Prudnik – Lubawka): 339 km

Informacje praktyczne:

Sklepy spożywcze na trasie: Jedlinka, Jedlina-Zdrój, Sokołowsko, Grzędy, Krzeszów, Lubawka.

Noclegi: Schronisko Zygmuntówka, Bukowa Chata (Jugów), Schronisko „Sowa”, Schronisko „Orzeł”, agroturystyki w Sokolcu i w Rzeczce, szeroka baza noclegowa w Jedlinie-Zdroju, Gospoda Sudecka w Grzmiącej, Schronisko „Andrzejówka”, Sokołowsko, agroturystyka w Grzędach, Krzeszów, Lubawka.

Gastronomia: Schronisko Zygmuntówka, Bukowa Chata (Jugów), Bar „Akwarium” na Przeł. Jugowskiej, Schronisko „Sowa”, Schronisko „Orzeł” („Piwnica Pod Orłem”), Sokolec, Rzeczka, Jedlina-Zdrój, Gospoda Sudecka (Grzmiąca), Schronisko „Andrzejówka”, Sokołowsko, Krzeszów, Lubawka.

 

GSS_baner1

Fotografia Wielkoformatowa

wydruki-wielkoformatowe 

Fotografie ze strony fotosudety.pl możesz zamówić w formie obrazu na płótnie, fototapety lub zdjęcia w dużym formacie! Zamów przez stronę partnera:

Fotografia Wielkoformatowa 

Facebook + Google

Zdjęcia opublikowane na stronie są chronione prawem autorskim. Wykorzystanie zdjęć lub ich fragmentów bez zgody właściciela strony zabronione.
W celu ustalenia warunków komercyjnego jak i niekomercyjnego wykorzystania zdjęć proszę o kontakt.

© www.fotosudety.pl 

 

Kontakt

 

Dominik Sadowski 

e-mail: info@fotosudety.pl

 

Tagi