GŁÓWNY SZLAK SUDECKI

Główny Szlak Sudecki im. Mieczysława Orłowicza (GSS) jest drugim pod względem długości znakowanym szlakiem pieszym w Polsce. Trasa o długości 444 km, łącząca Świeradów Zdrój z Prudnikiem, przebiega przez najważniejsze pasma Sudetów, choć kilka bardzo atrakcyjnych widokowo i godnych uwagi miejsc omija (m.in. Śnieżka i Śnieżnik).
GSS zachwyca różnorodnością i bogactwem atrakcji. Alpejskie krajobrazy w Karkonoszach, skalne osobliwości Gór Stołowych i Rudaw Janowickich, tajemnicze podziemia Gór Sowich, przepiękne podgórskie miejscowości "na końcu świata" i ogromna ilość zabytków - ruiny zamków, dworki i pałace. Również pod względem natężenia ruchu turystycznego przebieg GSS jest zróżnicowany. Największe tłumy skupiają atrakcje Karkonoszy i Gór Stołowych, na szczęście większa część szlaku prowadzi przez miejsca mniej oblegane, a przez Góry Bialskie i Bystrzyckie można godzinami wędrować , nie spotykając nikogo!

Choć w Sudetach widziałam już wiele miejsc, przeszedłem też znaczną część GSS, moim wielkim marzeniem jest przejść cały szlak jednym ciągiem, w kilkanaście dni. Niestety ze względu na specyfikę pracy, mogę pozwolić sobie na wypady weekendowe.

Chciałbym podzielić się z Wami moim spojrzeniem na Główny Szlak Sudecki, a opisy i zdjęcia z kolejnych etapów będę dodawał sukcesywnie, po każdej wycieczce.
Mam nadzieję, że moje wpisy wraz z licznymi fotografiami, zainspirują Was do odbycia wycieczki i pomogą w planowaniu przejścia, a tym, którzy GSS już zdobyli, przywróci wspomnienia pięknych chwil spędzonych na szlaku.

W poniższych wpisach, poza fotografiami, które mają być najważniejszym elementem, znajdą się krótkie informacje praktyczne, m.in. dojazd komunikacją, noclegi na trasie i w jej pobliżu, sklepy i gastronomia oraz moje subiektywne opinie.

Życzę miłej lektury i powodzenia w zdobywaniu GSS!

i jeszcze jedno... W wielu publikacjach, szczególnie w Internecie, wyczytać można, że GSS zaczyna się w Świeradowie, a kończy w Prudniku. Dla mnie nie ma znaczenia, gdzie początek, a gdzie koniec, a ponieważ większość opisów dotyczy właśnie kierunku zachód - wschód, ja kierunek przejścia wybrałem odwrotny. Ot, taki mój kaprys :)

PKP Prudnik – piątek, 29 maja 2015, godz. 18.30. Od czerwonej kropki oznaczającej początek szlaku, ruszam w podróż Głównym Szlakiem Sudeckim. Zaczyna się bardzo przyjemnie, od spotkania grupy turystów z oddziału PTTK przy Z.A. „Puławy”, którzy właśnie kończą przejście GSS w dwóch etapach.

Pierwsze kilometry prowadzą ulicami Prudnika. Warta szczególnej uwagi jest wieża zamkowa zwana Wieżą Woka, znajdująca się przy Placu Zamkowym, kilkadziesiąt metrów od szlaku. Wieża Woka jest najstarszym zabytkiem Prudnika, stanowi pozostałość po zamku zbudowanym w 1262 r. Jej górne pomieszczenie to doskonały punkt widokowy.

Przed dojściem do Parku Miejskiego, w którym zobaczyć można m.in. altanę koncertową z końca XIX w., warto zaopatrzyć się w prowiant. Kolejny sklep na szlaku będzie dopiero w Pokrzywnej.

Po opuszczeniu parku udaję się w kierunku Koziej Góry, po drodze mijając pałacyk Fipperów i kapliczkę św. Antoniego w Lipach. Trasa długości 2,6 km prowadzi cały czas asfaltem. Na Kozią Górę dochodzę tuż przed zmrokiem. Choć mam namiot, noc postanawiam spędzić pod dachem wieży widokowej. Ciekawe miejsce na nocleg, ale trzeba uważać, by nie nadziać się na lokalnych osiłków przyjeżdżających tu autami. Akurat na takich trafiłem. Przyjechali, posiedzieli godzinę wydziarając papy i pojechali. Uff… Nocleg, mimo, że na deskach i trochę wiało, całkiem przyjemny :)

Pobudka o 4 rano. Widok z wieży na wschód dość atrakcyjny, więc planuję zdjęcia wschodu słońca. Kolejny punkt na szlaku, to znajdujące się kilkaset metrów od szczytu Koziej Góry Sanktuarium św. Józefa, klasztor franciszkanów. Miejsce znane m.in. przez uwięzienie tu przez władze komunistyczne Kardynała Stefana Wyszyńskiego w latach 1954 -55. Przy szlaku, w lesie w pobliżu kościoła, znajduje się Grota Lurdzka, kapliczki drogi krzyżowej i stary cmentarz franciszkanów.

Dalej polna droga prowadzi na Polanę Kucharskiego. Stąd ładne widoki, jest i miejsce na ognisko. Omijam Świętą Górę i za kapliczką św. Józefa szlak podchodzi na Kobylicę. Na szczycie znajduje się granitowy pomnik niemieckiego poety Josepha von Eichendorffa, kilka metrów poniżej, leży dawny kamieniołom – zalane wyrobisko o nazwie „Żabie Oczko”. Z Kobylicy w kilka minut dochodzę do małej, malowniczej wioski Dębowiec.

Z Dębowca szeroka leśna droga prowadzi na wzniesienie Długota. Po wyjściu z lasu, idąc w dół zachodnim zboczem Długoty, pojawiają się ładne widoki na masyw Biskupiej Kopy. Po kilkunastu minutach docieram do Szkolnego Schroniska Młodzieżowego w Wieszczynie. Schronisko oferuje niedrogie noclegi w bardzo przyzwoitych warunkach, w pokojach z łazienkami lub bez, w recepcji można zakupić zimne napoje i lody. Szczegółowy cennik na stronie schroniska: http://schroniskoprudnik.pl/, obowiązują zniżki PTSM i PTTK. Na podwórku schroniska znajduje się wieża widokowa o konstrukcji takiej samej, jak na Koziej Górze. Z wieży rozciąga się panorama Biskupiej i Srebrnej Kopy. Nocleg, można urządzić sobie również na wieży lub w namiocie na terenie schroniska.

Z Wieszczyny do Pokrzywnej szlak prowadzi głównie polną drogą. Pod koniec trasy, w okolicy Trzebieszowa, trzeba uważnie pilnować znaków, by się nie zgubić. Schodząc stromo z Młyńskiej Góry docieram do Złotego Potoku i knajpki przy łowisku. Można tu zjeść smażonego pstrąga, osobiście złowionego, lub zabrać ze sobą świeże i wypatroszone rybki. Z jedzenia nie korzystam, ale zimnego piwka nie odmawiam. W Pokrzywnej można zrobić zapasy. W pobliżu pensjonatu Sudety jest dość dobrze zaopatrzony sklep. Baza noclegowa dobrze rozwinięta i zróżnicowana: pola namiotowe, schronisko PTSM, agroturystyki i pensjonaty, są też hotele. 

Teraz zaczyna się najtrudniejsza część szlaku w pierwszym etapie. Prawie cały czas pod górę, miejscami naprawdę stromo. Ruszam z parkingu przy kąpielisku, trasa biegnie cały czas lasem, najpierw przez Szyndzielową Kopę. Z jej zarośniętego szczytu bardzo ograniczone widoki. Kolejne wzniesienie to Zamkowa Góra, tutaj też bez widoków. Strome zejście do przełęczy pod Zamkową Górą odsłania widok na Biskupią Kopę. Na przełęczy znajduje się niewielka wiata. Tutaj polecam opuścić na chwilę z GSS i przejść kilkadziesiąt metrów niedawno utworzonym niebieskim szlakiem w kierunku Wieszczyny. Szlak powstał pod koniec 2013 roku i nie widziałem go jeszcze na żadnej drukowanej mapie. Znajduje się tu niewielki kwarcytowy kamień, tzw. Grób Czarownicy. Według legendy, jest to grób samotnej kobiety, która mieszkała w okolicach stroniąc od ludzi. Miejscowi nazywali ją czarownicą, a ta z żalu powiesiła się na drzewie na styku trzech granic: Pokrzywnej, Jarnołtówka i czeskiego Janova. Znalazł i pochował ją myśliwy, grób zabezpieczając kamieniem, by jej dusza nie wydostała się na zewnątrz. 

Wracam na GSS. W miejscu, gdzie szlak czerwony oddziela się od żółtego, zaczyna się strome podejście na Srebrną Kopę. Szlak prowadzi tu wzdłuż granicy państw i momentami oznakowanie gubi się nie wiadomo gdzie. O dojściu na szczyt Srebrnej Kopy informuje tabliczka powieszona na drzewie. Na szczycie żadnych widoków, dopiero przy zejściu w kierunku Mokrej Przełęczy odsłaniają się malownicze doliny czeskich Petrovic i Janova. Na Mokrej Przełęczy znajduje się kolejna wiata, bardziej wypoczynkowa niż noclegowa. Z przełęczy najtrudniejszy fragment szlaku prowadzi stromo do krzyża pojednania tuż pod szczytem Biskupiej Kopy.

Spod krzyża w kilka minut docieram pod wieżę widokową na szczycie Biskupiej Kopy, osiągając tym samym najwyższy punkt pierwszego etapu GSS. Z wieży podziwiam piękne widoki okolic – Zlatohorską Vrchovinę i Jesenik po stronie czeskiej oraz Góry Opawskie po naszej stronie. Gdy przejrzystość powietrza jest duża, bez problemu można dostrzec oddalone o ok. 60 km zabudowania Opola i elektrowni Opole, Górę św. Anny, Wielką Sowę czy Ślężę. Tym razem, mimo ładnej pogody, przejrzystość jest nienajlepsza.

Wstęp na wieżę kosztuje 4 zł, ulgowy 2 zł. W sklepiku pod wieżą można nabyć pamiątki, klepnąć sobie jedną z kilkunastu różnych pieczątek i napoić się zimnym czeskim browarem. Mocno wypompowany stromym podejściem z Mokrej Przełęczy, chętnie żłopię pół litra złocistego napitku.

Kilkaset metrów od szczytu znajduje się schronisko Pod Biskupią Kopą. Kiedyś tu nocowałem, było całkiem przyjemnie i strawa przyzwoita. Poniżej schroniska leży dość sporych rozmiarów polanka z miejscem na ognisko, widzę też kilka namiotów. Nocleg tutaj tym razem odpuszczam, w końcu namiot mam przy sobie i mogę rozłożyć się gdzieś na dziko. 

Schodząc do Jarnołtówka mijam po drodze punkt widokowy Grzebień. Widać stąd fragment Jarnołtówka, charakterystyczne wzniesienie Czapka, Konradów, Głuchołazy i cel jutrzejszej wędrówki – Górę Parkową. 

Wieczorem dochodzę do Jarnołtówka. Tuż przy szlaku, na skrzyżowaniu obok figury św. Jana Nepomucena, znajduje dobrze zaopatrzony sklep spożywczo-monopolowy. Można też porządnie zjeść w Restauracji „Włoski Smak”, tuż przy rondzie. Kiedyś jadłem tam pizzę, polecam. Tym razem nie skorzystam, wolę kiełbachę z ogniska :) Na nocleg pod namiotem udaję się do Pokrzywnej, dokładnie pod kaplicę polową w Dolinie Bystrego Potoku. Jest tu miejsce na ognisko i namiot.

Kolejnego dnia ok. 5.00 rano wracam na GSS w Jarnołtówku. Stąd szlak wiedzie początkowo asfaltem, następnie utwardzoną polną drogą przez Skowronków (przysiółek Konradowa) i dochodzi do szosy Głuchołazy – Zlate Hory. Trasa dość długa i monotonna, za to z ładnymi widokami na Dolinę Złotego Potoku za Jarnołtówkiem oraz masyw Biskupiej Kopy. Od wspomnianej szosy, szlak biegnie do miejscowości Podlesie. Cóż… trzeba przejść te 3 km asfaltem, ale piękne widoki na Zlatohorską Vrchovinę wynagrodzą trud.

Po drodze znajduje się głaz graniczny tzw. morderczy, z wyrytą datą 1586 r. oraz literami AEPSW, inicjałami biskupa wrocławskiego Andrzeja Jerina. Kamień wyznaczał granicę działki górniczej (kopalni złota), której właścicielami byli wrocławscy biskupi. Istnieje też legenda, według której, na styku trzech granic (Ondrejovic, Głuchołaz i Zlatych Hor) został pochowany samobójca, właściciel zamku w Ondrejovicach. Styk trzech granic, uważany jako miejsce niczyje, był często miejscem pochówku morderców, samobójców i czarownic. Na groby narzucano głazy, aby uniemożliwić wydostanie się duszy. W ten sposób skazywano zmarłych na wieczne potępienie.

W Podlesiu mijam kościół pw. św. Jerzego i ruszam na ostatnie podejście pierwszego etapu GSS na Górę Parkową, zwaną też Górą Chrobrego.

 

Szlak omija Tylną Kopę, przecina Średnią Kopę i dociera do Przedniej Kopy. Stoi tu kaplica św. Anny nad Wiszącymi Skałkami oraz ruiny dawnego schroniska, z nieczynną wieżą widokową. Góra Parkowa poprzecinana jest gęstą siecią ścieżek, poza czerwonym GSS, górę trawersuje szlak niebieski (pętla) z drogą krzyżową oraz szlak żółty, tworzący pętlę prowadzącą m.in. przez pobliski park zdrojowy, Przednią Kopę i Grotę Góralską. Szlaki zaczynają się i kończą w Głuchołazach.

W Głuchołazach melduję się parę minut po 8.00. Zostaje jeszcze spacer przez miasto. Po drodze mijam Wieżę Bramy Górnej. Niestety o tej porze jeszcze nieczynna. Wieża wzmiankowana była już w 1418 roku. Obecnie wyremontowana i udostępniona turystom bezpłatnie, stanowi punkt widokowy na Góry Opawskie. 

Jeszcze drugie śniadanie i o 10.05 odjeżdzam ze stacji PKP do Opola, kończąc pierwszy etap wędrówki Głównym Szlakiem Sudeckim.

Podsumowanie trasy I etapu GSS:

Prudnik PKP – Park Miejski 1,8 km

Park Miejski – Kozia Góra 2,9 km

Kozia Góra (sanktuarium) – Kobylica (Dębowiec) 3,6 km

Kobylica (Dębowiec) – Wieszczyna (SSM) 2,8 km

Wieszczyna (SSM) – Pokrzywna kąpielisko 4,6 km

Pokrzywna – Przełęcz Mokra (Pod Biskupią Kopą) 5,3 km

Przełęcz Mokra – Biskupia Kopa (wieża) 1,2 km

Biskupia Kopa – Jarnołtówek 3,8 km

Jarnołtówek – Konradów (szosa) 3 km

Konradów (szosa) – Podlesie 2,7 km

Podlesie – Przednia Kopa 2,8 km

Przednia Kopa – Głuchołazy 2,2 km

Łącznie Prudnik PKP – Głuchołazy 37,5 km

Dojazd do Prudnika: PKP i PKS

Dojazd do Głuchołaz: PKP i PKS

Sklepy: Prudnik, Pokrzywna, Jarnołtówek, Głuchołazy

Schroniska: SSM Wieszczyna, PTSM Pokrzywna, Schronisko Pod Biskupią Kopą

Gastronomia: Prudnik, Pokrzywna, Jarnołtówek, Głuchołazy

GSS_baner1

Nadchodzące wydarzenia
  • No Events
Fotografia Wielkoformatowa

wydruki-wielkoformatowe 

Fotografie ze strony fotosudety.pl możesz zamówić w formie obrazu na płótnie, fototapety lub zdjęcia w dużym formacie! Zamów przez stronę partnera:

Fotografia Wielkoformatowa 

Facebook
+ Google